Bądź na bieżąco z "Mind Reader"

Henryk Ciesielski 27 / lutego / 20

Recenzja gry The Medium


The Medium
Visitors: 19 Rating:

Paranormalny dom wczasowy.
Mały niezależny zespół Bloober Team specjalizuje się w jednym kierunku gier — wizualnych thrillerach psychologicznych z elementami horroru. I robią to dobrze: ich pierwsza gra Layers of Fear, choć z szorstkością, ale jest interesująca, ekscytująca i przerażająca. Rozgrywka i historie w grach Bloober Team są często dość proste, ale głównym talentem zespołu jest boisko, grafika, dźwięk i atmosfera, które doskonale zanurzają gracza w tym, co się dzieje.
The Medium to obecnie najdroższy i najbardziej ambitny projekt studia. W tej recenzji powiem ci, czy udało im się zachować swój styl.
Fabuła
Wydarzenia mają miejsce w Polsce w 1999 roku. Główna bohaterką gry jest medium o imieniu Marianne. Widzi świat duchów równolegle do świata żywych i jest w stanie pomóc zagubionym duszom znaleźć ukojenie. Kontaktuje się z nią nieznana osoba, która podejrzanie dużo wie o Mariannie i wzywa ją, by przyjechała do opuszczonego od czasów sowieckich sanatorium "Niwa", by znaleźć odpowiedzi na pytania.
Jeśli po prostu napisać całą fabułę Medium, to zmieści się w kilku zdaniach, ale deweloperzy byli w stanie dość kompetentnie i ciekawie przeprowadzić go przez całą grę. Śledzenie historii jest interesujące, fascynuje, daje informacje krok po kroku i stara się zachować intrygę do samego końca. Oczywiste jest, że można spróbować odgadnąć, co się stało, ale zespół Bloober wykonał dobrą robotę, utrzymując zainteresowanie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że rozgrywka w grze jest bardzo prosta.
Gameplay
Sterowanie i kamera tutaj wygląda jak Silent Hill, jest nawet latarka na klatce piersiowej, ale są to jedyne podobieństwa — Medium jest całkowicie liniowe, a zagadki i przeszkody są rozwiązywane w kilku sąsiednich pokojach. Częściej będziesz musiał czytać notatki i słuchać komentarzy bohaterki, niż wybierać i łączyć przedmioty w ekwipunku w celu dalszego przejścia. Pod tym względem Bloober Team nie odszedł daleko od swoich poprzednich gier. Główną cechą był podział kamery — gdy bohaterka jest jednocześnie w świecie rzeczywistym i duchowym, ale nie dzieje się to zgodnie z Twoim życzeniem, ale zgodnie z fabułą.
Istnieje trwałe poczucie, że można było pokazać tylko jeden świat na raz lub dać możliwość ręcznego przełączania ich w odpowiednim momencie fabuły. Tak, Czasami Marianne rozmawia z duchami i w tym momencie coś się dzieje w prawdziwym świecie, ale częściej bohaterka po prostu komunikuje się z pustką i trzyma nieistniejące przedmioty. Wygląda bardziej dziwnie niż przerażająco. To samo dotyczy zagadek — bardzo rzadko trzeba widzieć dwa światy jednocześnie, a podział tylko powala. Cóż, czysto techniczny problem z tym podziałem — dwie jednoczesne sceny bardzo obciążają system i może spaść liczba klatek na sekundę. Chyba że czysto wizualnie te chwile wyglądają dość hipnotyzująco.
Grafik
Wypracowanie środowiska i stylu wizualnego jest zdecydowanie najmocniejszą stroną gry. Po pierwsze, deweloperom bardzo dobrze udało się przekazać radzieckie otoczenie w opuszczonym stanie. Obiekty, otoczenie, tekstury — lokalizacje-sanatorium "Niva" jest odczuwalne na poziomie S. T. A. L. K. E. R. lub Metro, tylko w wysokiej rozdzielczości i przy dobrym oświetleniu. Po drugie, praca ze światłem, odbiciami, przerywnikami-wszystko razem tworzy bardzo wciągający świat: atmosferę porzucenia, niepokoju i tajemnicy.
Świat duchów jest również bardzo dobrze wykonany i jest inny — lokalizacje różnią się od siebie wyglądem i stylistycznie. Cóż, wszystko to jest polerowane dobrym dźwiękiem i akompaniamentem muzycznym. W napisach występuje Akira Yamaoka-autorka muzyki Silent Hill. Trudno powiedzieć, czy napisał całą muzykę, czy tylko kilka ostatnich utworów, ale dźwięk gry idealnie pasuje do tego, co się dzieje.
Werdykt
Najważniejsze, aby zrozumieć, zaczynając grać w Medium, nie jest Silent Hill, gdzie trzeba walczyć z potworami, nie Amnesia, gdzie trzeba stale od kogoś biegać, nie Syberia, gdzie trzeba zbierać przedmioty, a nie horror z scrimerami. Są elementy z tych wszystkich gier, ale tylko trochę.
Podobnie jak poprzednie prace Bloober Team, The Medium to thriller psychologiczny, interaktywna historia, która zanurza cię w świecie i prowadzi przez fabułę. I na razie jest to ich najlepsza praca. To ciekawa, klimatyczna opowieść, która nie zajmuje dużo czasu i odbywa się jednym tchem. Dodatkowo, the Medium od wydania wchodzi do Xbox Game Pass. Możesz być rozczarowany opóźnieniem niektórych poziomów i zakończeniem, ponieważ istnieje poczucie, że programiści nie mieli odwagi ukończyć finału. Ale kto wie, może wszystko jest tak zaprojektowane, abyśmy pewnego dnia zobaczyli kontynuację projektu.

Tags:

Comments 0